Prof. Mirosław Ząbek: Marzenia są po to, żeby je spełniać, nawet kosztem wielu wyrzeczeń.

Realizuje plany, które dla wielu obserwatorów wydają się niemożliwe do wykonania i nie zawsze spotykają się z przychylnością środowiska. Z pełną determinacją spełnia swoje marzenia, którymi są duże projekty badawcze, wymagające zaangażowania wielu osób. Takimi marzeniami było stworzenie Centrum Gamma Knife czy Interwencyjnego Centrum Neuroterapii w Klinice Neurochirurgii CMKP w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim.

Jako jeden z pierwszych na świecie, prof. Mirosław Ząbek przeprowadził serię transplantacji fragmentów tkanki mózgu w leczeniu choroby Parkinsona oraz operacji naczyniowych mózgu w krążeniu pozaustrojowym i głębokiej hipotermii. Profesor otworzył nową erę w leczeniu chorób ruchu, gdy jako pierwszy neurochirurg w Polsce, wykonał i wprowadził do krajowej praktyki klinicznej operacje głębokiej stymulacji mózgu w leczeniu choroby Parkinsona, drżenia samoistnego, dystonii i zespołu Tourette’a. Również jako pierwszy w Polsce wprowadził do praktyki klinicznej metodę leczenia wielu chorób mózgu za pomocą stereotaktycznego napromieniania nożem Gamma. Stworzył Krajowe Centrum Leczenia Chorób Naczyniowych Mózgu. 

W ubiegłym roku, wspólnie z prof. Krzysztofem Bankiewiczem, przeprowadził pierwszą w Europie operację u chorego na wielopostaciowego glejaka mózgu z wykorzystaniem innowacyjnej metody bezpośredniego dostarczenia do guza substancji terapeutycznej pod kontrolą rezonansu magnetycznego. Przygotowywali się do tego zabiegu kilka lat, prowadząc badania w laboratorium, szukając sponsorów i kompletując niezbędny sprzęt i narzędzia, w tym m.in. specjalne oprogramowanie do rezonansu za ponad 500 tys. zł, aparat do znieczulenia, wiertarkę przeznaczoną do pracy w silnym polu magnetycznym.

Od czasu pierwszego zabiegu w Interwencyjnym Centrum Neuroterapii zoperowano tą metodą jeszcze czterech chorych na wielopostaciowego glejaka mózgu -najbardziej złośliwego spośród wszystkich guzów mózgu. Trzech kolejnych pacjentów jest przygotowywanych do operacji. „Niektórzy pacjenci są już po kontrolnym badaniu rezonansem magnetycznym, które przeprowadzane jest 120 dni po infuzji leku do
guza. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że gdyby nie zastosowano u nich tej formy leczenia, to nawet gdyby jeszcze żyli, na pewno byliby niesprawni. A oni zgłaszają się na badania kontrolne na własnych nogach” — mówi prof. Ząbek.

W Stanach Zjednoczonych terapia genowa jest już z powodzeniem wykorzystywana również u osób z chorobą Alzheimera. W Interwencyjnym Centrum Neuroterapii
leczenie pierwszych pacjentów z tym rozpoznaniem zacznie się prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Prowadzone są też rozmowy na temat wdrożenia tej metody u chorych na parkinsona. Terapia genowa, jak podkreśla prof. Ząbek, może pomóc nie tylko osobom dotknięym chorobami neurologicznymi. „W Europie zarejestrowano już pierwszą terapię genową dedykowaną pacjentom z chorobami trzustki” — przypomina prof. Ząbek.

Wybrał studia medyczne i został pierwszym lekarzem w rodzinie przede wszystkim dlatego, że jego mama w młodym wieku zachorowała na stwardnienie rozsiane. Choroba pozbawiła ją sprawności fizycznej — nogi, ręce i kręgosłup odmówiły jej posłuszeństwa, natomiast mimo zaawansowanych zmian demielinizacyjnych w mózgu, miała bardzo sprawny umysł. A że mózg zawsze go fascynował, zdecydował
się zostać neurochirurgiem. Wie, że wykonywanie zawodu lekarza kojarzy się ze stresem, ale on nie czuje potrzeby jego odreagowywania. „Jeśli ktoś musi przestrzegać specjalnej diety, musi się zrelaksować, odpocząć i specjalnie przygotowywać, żeby być w formie następnego dnia, to znaczy, że nie jest gotowy do wykonywania swoich obowiązków. To trzeba robić „z marszu”, bez względu na to, czy jest się wyspanym, czy niewyspanym, wypoczętym czy zmęczonym, choć oczywiście dla pacjenta ważne jest, w jakiej kondycji jest lekarz, który go operuje” — zaznacza prof. Ząbek.

Jak podkreśla, neurochirurgia jest specjalnością, w której nie ma ani małych, ani dużych powikłań, jeżeli wystąpią, to zawsze w pełnym zakresie. „Jeśli uszkodzi się jakąś strukturę neurologiczną, to nie da się jej już odtworzyć” — mówi prof. Ząbek. Zgodnie z jego filozofią, jeśli chirurg jest emocjonalnie przygotowany na trudną sytuację śródoperacyjną, np. krwotok z tętniaka, potrafi zachować spokój i jest w stanie kontynuować operację. To dowód, że jest dojrzałym chirurgiem. A może to ocenić jedynie ktoś, kto zna skalę trudności wiążących się z operacjami mózgu.

Prof. Mirosław Ząbek znalazł się na Liście Stu 2017 najbardziej wpływowych osób w polskiej medycynie, na której zajął 4. miejsce. 

Maja Marklowska-Dzierżak

 

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione.

Komentarze